poniedziałek, 16 marca 2015

*****Agitacja wyborcza w Vintage Garden***** ;)

Drodzy Przyjaciele i Goście,

ruszyło głosowanie internautów na Szyciowy Blog Roku 2014.
Vintage Garden w mojej skromnej osobie bierze udział w tym konkursie :)
No bo czemu by nie, w zasadzie?:)
Jeśli macie kilka wolnych sekund i ochotę - chciałabym bardzo Was prosić o oddanie głosu na Vintage Garden :)

http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/vintage-garden/
Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli klikniecie w powyższy link i oddacie głos,  podając swój adres.
W Waszej skrzynce pocztowej pojawi się  mail z prośbą o potwierdzenie oddanego głosu.
Głosować można raz dziennie z adresu IP od 16 do 22 marca.
Z góry  dziękuję za każdy oddany głos!

piątek, 13 marca 2015

Tildowa Panna Młoda




Żurawie już od tygodnia patrolują naszą okolice. przyleciały trochę później niż rok temu ale są:)
Prawdopodobnie ta sama para co od lat - przez kuchenne okno widać je co rano na żerowisku, po południu, gdy wracamy z Zosią z przedszkola stołują się po drugiej stronie wsi, gniazdo mają prawdopodobnie na okolicznym bagnie.
W tym roku wyjątkowo jakoś nie zrobiłam im jeszcze zdjęcia. Przyglądam się, obserwuje...nie chce płoszyć :)

Tulipany już dawno wychyliły się spod ziemi, hiacynty, szafirki też są na zewnątrz. Gałązki tawuły obsypane są już zielonymi pąkami liściowymi i tylko patrzeć jak się rozwiną.
Muszę koniecznie zrobić wiosenną sesje ogródkową...może w niedzielę pogoda będzie łaskawsza.

Z wieści ogródkowych: mamy nowych mieszkańców podwórka ale o tym następnym razem :)))


A dziś chcę Wam pokazać nową Tildę, która powstała na specjalne zamówienie Pani Oli :)
(Jeśli mnie czyta, to pozdrawiam serdecznie :))

Aniołek miał być w jasnych, pastelowych barwach i być prezentem na roczek córeczki Pani Oli.

Nigdy nie mogę powstrzymać się od zrobienia takiej lalce kilku spódniczek. Jedna to jakoś tak za mało :)
Zresztą wiem od Zosi, że lalka z zasady służy do przebierania, więc jedna kiecka to zdecydowanie za mało i w ogóle bez sensu.
Ta ma 3 spódniczki i fartuszek/zapaskę, która może robić też za welon. Welon to też dziewczyński must have, więc gdy założyć welon to koronkowej kiecki mamy tildowy strój ślubny.
A to już jest dziewczyńska pełnia szczęścia....przynajmniej u Zosi :))
















Pozdrowienia :))))

wtorek, 3 lutego 2015

Śnieżne spotkania w lesie i w ogrodzie



 




Zapraszam Was na zimowy, słoneczny spacer po leśnych zakątkach, zaśnieżonych polanach i łąkach.
Zapraszam też do mojego ptasiego ogródka, bo teraz głównym punktem ogrodowym jest wielki karmnik i to przy nim toczy się bogate życie podwórkowej społeczności.

Dużo w tym roku spaceruje i dużo zwierzaków spotykam :)
Nie ma w zasadzie spaceru bez napotkanych saren czy rudej kity skaczącej po łące.
A właśnie, widzieliście może kiedyś polującego lisa?
Świetny widok: najpierw dokładnie lokalizuje zdobycz za pomocą słuchu, potem skacze wysoko ) w powietrze a  po wszystkim ląduje wprost na zdobycz przednimi łapami.
I tak w kółko :)

Tego nie udało mi się sfotografować podczas polowania, był dość daleko ode mnie.
Sarny za to pozowały za to chętnie :) Chociaż czujnie.
Podczas wczorajszego spaceru spotkałam kilka grupek saren. Po 3-4, przechadzały się, wyskubywały coś spod śniegu i nadstawiały uszu.


O, a to już ogrodowi mieszkańcy :) Mieszkańcy a nie goście, bo są u nas cały czas. Od rana do wieczora sterczą na płocie albo przesiadują na czerwonych gałązkach derenia albo róży.
Głównie mazurki, sikory i sójki. Coś dzięciołów jakoś mało...może dlatego, że nasz pies zwędził właśnie wielką słoninę powieszoną przy karmniku.... ;/ hmmm
Muszę zawiesić jeszcze wyżej...
A sroki goszczą się głównie z kurami gardząc karmnikowym wymysłom :)










Wracamy do lasu, bo tu mnóstwo raniuszków :) To bardzo towarzyskie ptaszki ale też bardzo ruchliwe. Ciężko jest więc złapać w kadrze :)







 I znów sarenki.











A na koniec, na przełamanie zimowego pięknego nastroju wiosenny królik :)


:))))))))








niedziela, 18 stycznia 2015

Tilda Bunny







Z pierwszym dniem Nowego Roku zniknęły u nas prawie wszystkie akcenty świąteczne.
No może choinka jeszcze trochę postała ale już nie ma po niej śladu.

Mimo, że styczeń i luty bywają bardzo zimowe ja lubię otaczać się wtedy tulipanami, hiacyntami i wszelkimi pastelowymi barwami :)

Rozpoczęłam więc sezon na pastelowe króliki :)
Tak oto powstała pierwsza króliczyca w niebieskiej patchworkowej sukience.
Od razu słoneczniej zrobiło się na sercu :)









A tutaj Zosia przed swoim pierwszym przedszkolakowym balem karnawałowym.

Żeby nikt nie musiał się domyślać kim jest mówię od razu - Zosia jest Myszokotem, czyli połączeniem Myszki Minie i kota.
Nie mogła się pop prostu zdecydować kim chce być czy myszką czy kotem... :)

Typowa kobieta... :))))))


środa, 7 stycznia 2015

Spotkania z Nordic Walking




A jednak. Gdy się tak zebrać w sobie i wziąć za siebie ( kolejny już raz :) ) to i szczęście jakoś tak samo przychodzi.
Pisałam już, że ubiegły rok był kiepski jeśli chodzi o zwierzakowe spotkania i pstrykanie fotek. Jakoś nam było nie po drodze w tym 2014.
Ale zakończyła ten rok na sportowo, czyli z kijkami Nordic Walking.
Bo jakoś tak się stało, ze w grudniu doznałam olśnienia i uznałam ,że mogę łączyć przyjemne z pożytecznym czyli pstrykać zdjęcia i dotleniać się mocniej niż zwykle.

Tak więc kijki w dłoń aparat na szyje ( nic a nic nie przeszkadza) i w drogę.
I tak się jakoś szczęśliwie składa, że każdy taki spacer obfituje w przemiłe spotkania :))))


Te fotki zrobiłam  wczoraj rano na kijkowym spacerze.
8 km do przodu 400 kalorii do tyłu i mnóstwo zwierzaków po drodze:)
Czyli przyjemne z pożytecznym w czystej i mroźnej postaci.

Zapraszam do zerknięcia a ja uciekam do szyciowych obowiązków ( równie przyjemnych jak te na powietrzu).
Już wkrótce pokażę Wam efekty :)
A tymczasem zostawiam Was moi Mili z PRZYRODĄ :)



P.S. A dla młodych (ale nie tylko) miłośników przyrody polecam publikację, która powstała przy współpracy Starostwa Powiatowego w Hajnówce i MULTICO Oficyny Wydawniczej - "Poradnik młodego miłośnika Puszczy Białowieskiej".


                                                       Publikację można pobrać i tutaj KLIK .

















Share It